Jacek Jędrzejczak Photography and Video
   
»
»
»
»
»
»
»
»
»
»
»
»
»
»



Niektórzy o wystawie:


Przejrzyj się w lustrze

Wystawa o miłości człowieka do samego siebie rusza dziś w Galerii Miejskiej bwa. "Ego" to multimedialna ekspozycja przygotowana przez fotografa i psychologa w jednej osobie



Na zdjęciach Jacka Jędrzejczaka zobaczymy portrety kobiet i lustra. Za ich pomocą kobiety poprowadzą ze swoimi odbiciami grę. Najważniejszą częścią instalacji jest film, w którym jedna z bohaterek gra minispektakl. Jest w nim zarówno widzem, jak i aktorem. Odgrywa rodzaj antycznej tragedii, w której gesty i słowa są wyolbrzymione po to, by wzmocnić oddziaływanie na widza. Nakłonić go do zastanowienia się nad własnym ego i nad całą historią ego, w szczególności tego wybujałego, które może reprezentować Napoleon, Hitler, Stalin. - Zdecydowana większość ludzi mówi i myśli wyłącznie o sobie, co jest logiczne z punktu widzenia biologii, rozwoju gatunku - wyjaśnia autor. - Z drugiej strony, to zbytnio rozdmuchane ego może prowadzić do destrukcji. To właśnie ego mówi, że "możesz zostać panem świata". Wydaje mi się, że wszelkie problemy ludzkie wynikają właśnie z nadmiernego rozwinięcia ego w człowieku, z braku hamulców.



Modelkami artysty są tylko kobiety. Jednak praca ma mieć uniwersalną wymowę. Kobiety są nagie, ale nie mają budzić erotycznych skojarzeń. Autor uznał, że muszą być nagie, bo ego nie może być ubrane. Jędrzejczak jest z zawodu fotografem i psychologiem. Ekspozycją chce nawiązać do tej drugiej dziedziny. - Psychoterapeuci często mówią: "Musisz kochać siebie. Będziesz wtedy lepszy dla innych, tolerancyjny, będziesz umiał kochać, nie będziesz czuł się samotny" - tłumaczy Jędrzejczak. - Jest jednak granica: często nieprzewidywalna, niebezpieczna.

Cała wystawa Jędrzejczaka ma mówić o samotności człowieka i o miłości do samego siebie. Pomiędzy bohaterkami jego pracy nie będzie żadnych relacji. Każda widzi tylko siebie. Autor w ten sposób będzie usiłował dowieść, że to egotyzm jest przyczyną samotności. Istotną rolę pełni tutaj motyw lustra, które od wieków jest wykorzystywane przez artystów m.in. jako symbol prawdy. Patrząc w lustro, człowiek wspomina również to, co było, przewiduje to, co będzie, i zastanawia się nad tym, co jest teraz. Każdy patrząc w lustro zastanawia się wyłącznie nad sobą. Przyglądając się sobie sam na sam, nie udaje.

Kuratorem wystawy jest Anna Wolska. Ekspozycja powstała przy udziale psychologa Jacka Santorskiego. Jego tekst dotyczący ego może stanowić komentarz do wystawy. - Jeśli bezustannie zajmujemy się sobą, tracimy kontakt z innymi ludźmi - wyjaśnia Santorski. - Osoba egotyczna, hipochondryczna czy narcystyczna nie jest w stanie prawdziwie kochać. Jeśli nasze odbicie zanadto nas absorbuje lub za wszelką cenę go unikamy, ego przejęło nad nami kontrolę. Udział w wystawie może pomóc w odpowiedzi na pytania: Kim naprawdę jestem? Co kryje się za rolą, którą odgrywam? Jakie są prawdziwe motywy mojego działania, poza wywieraniem określonego wrażenia na innych? Czy mogę zapomnieć o sobie? Nie tylko szukać miłości, lecz kochać?

Emilia Iwanciw


*



Ego” – wystawa Jacka Jędrzejczaka w BWA w Bydgoszcz

 


 

Fotografia jako sposób psychoanalizy

Ego” to naczynie, w którym mieści się nasze JA. Powinno być zwarte, oparte na mocnej podstawie, powinno nam służyć. Jeśli jest zbyt kruche, słabo odgraniczone, świat wdziera się w nasze wnętrze, trudno nam być sobą. Jeżeli jest zbyt sztywne, zbyt rozbudowane, też przestaje nam służyć. Relacjami człowieka ze swoim ego zajął się psycholog Jacek Jędrzejczak. Ale zajął się w sposób nietypowy, wykorzystując swoją drugą pasję – fotografię. Stworzył w ten sposób nowatorską wizję – łączącą naukową definicję z artystycznym obrazem.

Ego jest tym, co steruje naszymi działaniami, co stanowi o naszym „ja”. Słabe lub rozdęte szuka potwierdzenia siebie samego, przejmuje władzę nad nami, zaczynamy się z nim nadmiernie identyfikować. Tak powstaje „fałszywe ja”. Jeśli bezustannie zajmujemy się sobą, tracimy kontakt z innymi ludźmi. Osoba egotyczna, hipochondryczna czy narcystyczna nie jest w stanie prawdziwie kochać. W rozwoju zdrowego ego dziecku potrzebne są zachwyt w oczach rodziców, jak również lustro, w którym dziecko potwierdza swoje odbicie; potem utrwala swoją tożsamość przeglądając się w zwierciadle społecznym, w oczach innych ludzi. Jeśli nasze odbicie zanadto nas absorbuje lub za wszelką cenę go unikamy, ego przejęło nad nami kontrolę. I tym właśnie zajął się Jędrzejczak. Tworząc swój cykl, kazał kobietom, obiektom swojego działania przeglądać się w lustrze, nieustannie sobą zachwycać, stanowić centrum swojego zainteresowania. Nie bez powodu Jędrzejczak wybrał kobiety na bohaterki serii portretów i filmu. Oczywiście – ważny jest tu walor estetyczny, czyli po prostu piękno. Jednak pierwiastek żeński stanowi tu pewne uniwersum, środek do celu prezentacji spraw i problemów uniwersalnych, związanych z prawdziwą naturą człowieka jego społecznym umiejscowieniem oraz relacji ze światem zewnętrznym.

Na prezentowanych zdjęciach widzimy portrety kobiet, które za pomocą luster prowadzą ze swoimi odbiciami grę wizualną. Punktem kulminacyjnym wystawy jest film, w którym jedna z bohaterek odgrywa minispektakl jednego widza i aktora zarazem. Co zwraca naszą szczególną uwagę, to dźwięk – zupełnie nierealny, niepasujący ani do postaci, ani do sytuacji. Kolejny zgrzyt tworzą pozy, jakie przyjmują przed lustrem bohaterki. Kobieta na filmie mizdrzy się do siebie, przesyła pocałunki, głaszcze się po twarzy i ramionach, liże taflę lustra. Widać, że jest sobą zachwycona, że jest absolutnym centrum swojego wszechświata.

To właśnie film jest kluczem do zrozumienia całości projektu Jacka Jędrzejczaka. W „Ego” nie chodzi bowiem o to, by zadziwić odbiorcę formą, estetyką lub wzbudzić w nim negatywne odczucia. Dopiero analizując ruchy, gesty rozumiemy, że mamy do czynienia z rodzajem antycznej tragedii, w której gesty i słowa były przesadzone, by wzmocnić oddziaływanie na widza, zmusić go do myślenia i zadania sobie kilku ważnych pytań. Kim naprawdę jestem? Co kryje się pod tą maską, za rolą, którą odgrywam? Jakie są prawdziwe motywy mojego działania, poza wywieraniem określonego wrażenia na innych? Czy mogę zapomnieć o sobie, by „nie tylko szukać miłości, lecz kochać”?

Ego to termin określający „strukturę każdej osobowości”. Realizując ten projekt, autor stawia tezę, że niezależnie od masek, gry pozorów, każdy tak na prawdę dba tylko o siebie i kocha tylko siebie – tak jak kobieta mizdrząca się do lustra. Zachowania te mogą być głęboko ukryte lub wręcz wyparte z naszej świadomości; dopiero lustro, bycie ze samym sobą powoduje, że odsłaniamy prawdziwe oblicze. Lustro jest filtrem, dzięki któremu można zajrzeć w głąb duszy prezentowanej postaci. W pracach Jacka Jędrzejczaka mamy do czynienia ze swoistym obrazem w obrazie, z wielokrotnym portretem, w którym nakładają się kolejne odbicia i emocje prezentowanych bohaterek.

Autor zdjęć stawia również kolejną tezę - że nadmierny egotyzm jest jedną z przyczyn samotności. Dlatego w zdjęciach zbiorowych każda z bohaterek jest wpatrzona wyłącznie we własne odbicie, między pozostałymi postaciami możemy zaś wyczuć emocjonalną barierę.

Wystawę „Ego” można obejrzeć w galerii BWA w Bydgoszczy. Znakomitym uzupełnieniem wystawy są eseje wybitnego polskiego psychologa - Jacka Santorskiego.


Monika Frenkiel


*


Ego -mama, tata- Prawa człowieka...

...z blogu


Która z tych trzech wystaw podobała mi się najbardziej?
Zdecydowanie pierwsza. "Ego" to wystawa składająca się z fotografii oraz filmu przedstawiającego proces producji projektu? Może nie do końca. "Ten film jest kluczem do zrozumienia całości projektu". Autorem jest Jacek Jędrzejczak z wykształcenia psycholog i fotograf. Szczerze? W tym projekcie widać, że nie jest to czysta sztuka dla sztuki. Widać, że autor miał jakiś głębszy cel niż tylko wywołać emocje, które towarzyszą obcowaniu ze sztuką. Dobrze, dobrze... każda sztuka ma na celu wywołanie emocji, ale ta ... Brak mi słów :)
Wystawa ma miejsce na parterze w BWA. Białe ściany, a na nich zdjęcia w ciepłych kolorach. Zdjęcia, które w magiczny sposób przyciągaja wzrok. Zdjecia specyficzne. Modelka (czasami niejedna) bawiąca się ze swym lustrzanym odbiciem, zamazane tło, wyraźnie zaakcentowany punkt, ciepłe kolory... Duże rozmiary. Na końcu można usiąść i obejrzeć wspomniany wcześniej film. W tle słychać niecodzienne, specyficzne dżwięki. Wsród nich można usłyszeć zwolniony głos...
Czemu lustra?
"(...) dopiero lustro, bycie samym samym ze sobą powoduje, że odsłaniamy swoje prawdziwe oblicze. Stąd w projekcie pojawia się motyw luster i odbić. Lustro stanowi więc w tym wypadku, rodzaj filtra dzięki któremu można zajrzeć w głąb duszy prezentowanej postaci".
Samotność człowieka i miłość do samego siebie...”

monikagosik

Copyright © 2008 Jacek Jędrzejczak
tworzenie stron Webton.pl